Co podarować oglądającemu stronę www, aby zgodził się dać nam swój adres e-mail

Chcesz coś dostać? Najpierw 3 razy dajJeśli masz już system, dzięki któremu budujesz listę kontaktów e-mail to możesz zauważyć, że nie buduje się ona tak szybko jak oczekujesz – przyznasz, że 2-3 adresy miesięcznie to niezbyt dobry wynik, prawda?

Co zrobić, aby skłonić Internautę do pozostawienia nam swojego adresu e-mail?

Daj mu coś co go interesuje. Najprościej niech to będzie coś co Ciebie mało kosztuje, a co stanowi dla Twojego potencjalnego klienta wartość.
Na przykład poradnik w postaci e-booka.
Zleć to copywriterowi lub samodzielnie napisz taki poradnik.
2 popołudnia i masz e-booka, którego możesz rozdawać w nieograniczonych ilościach bez dodatkowych kosztów w zamian za adresy e-mail odwiedzających Twoją stronę.

Jaki temat poradnika?
Przykłady:
Jeśli zajmujesz się windykacją? – “O czym powinieneś pamiętać, aby skutecznie odzyskać dług”

Profilaktyka zdrowia, szczególnie wśród ludzi biznesu? – “6 najważniejszych faktów, o których nie pamięta większość zapracowanych właścicieli firm”

Sklep internetowy z rowerami? – “Raport specjalny: Jak wybrać rower, jak odróżnić tanią chińszczyznę od solidnego roweru, który będzie Ci służył latami”

W każdym razie tytuł ma dotykać ważnych dla Twoich docelowych klientów problemów, których chcą uniknąć lub pragnień, które chcą zaspokoić.

Możesz też iść w kierunku, który proponuję swoim klientom, choć na początku trochę się tego obawiają.
Weź głęboki oddech, będzie jazda po bandzie.

Napisz poradnik, który pomoże Twoim klientom nie korzystanie z Twoich usług.
Uwaga. To nie błąd. Powtórzę: Napisz poradnik, który pomoże Twoim klientom NIE korzystanie z Twoich usług.

Jeśli masz firmę windykacyjną:
Doradzaj im, jak zapobiegać problemom z dłużnikami.

Masz przychodnię dentystyczną?
Napisz, jak zapobiegać próchnicy.

Zajmujesz się doradztwem personalnym?
Pokaż, jak dobrze dobrać pracownikami do stanowiska.

Itd, itd.

Efekt tego jest taki, że poradniki te są chętnie pobierane. Odwiedzający Twoje strony szukają rozwiązania swoich problemów. Liczą się z tym, że będzie za to trzeba zapłacić. A tu nagle, hura – mam poradnik “zrób to sam”!

Bądź jednak spokojny: od przeczytania do zapamiętania daleka droga, od zapamiętania do zrozumienia, również, a od zrozumienia do praktycznego wykorzystania jeszcze większa.
Czy przyłapujesz się czasami na tym, że wiesz, że coś trzeba robić, że wiesz jak to robić, ale tego nie robisz?
Pocieszę Cię – nie musisz mieć w tego powodu wyrzutów, to jest normalne.

Niejednokrotnie chcemy, aby ktoś za nas zrobił coś, mimo że teoretycznie moglibyśmy to zrobić sami. Nie mamy czasu, nie jest do naszą pasją, czy też po prostu chcemy się zająć tym, na czym się najlepiej znamy i z czego mamy wprost dochody, zamiast rozpraszać się.

W dodatku jeśli Twój poradnik w pełni uświadomi czytelnikowi, jak rozległa wiedza potrzebna jest, aby zrobić to coś samodzielnie, bez zlecania tego tobie, ile trzeba się nauczyć, doświadczyć, jakie trzeba ponieść początkowe nakłady – po lekturze najczęściej zamiast brać się samodzielnie do wykonania tego wynajmie kogoś. Jest duża szansa, że to będzie właśnie Twoja firma, która otwarła mu oczy.

1 » odpowiedzi dla wpisu “Co podarować oglądającemu stronę www, aby zgodził się dać nam swój adres e-mail”


  1. 1 wyspyzdrowia 07.12.2009 o godzinie 13:29

    To bardzo dobry pomysł, budowanie zaufania to podstawa,
    Chyba zaczynam to rozumieć chociaż cierpliwość nie jest moja mocna stroną.
    Te formy promocji nie sa kosztowne ale wymagają czasu i dużej pokory.
    pozdrawiam Bożena Kubera

Skomentuj wpis





)